Muchy – ”Notoryczni Debiutanci”

Ha, nie ma to jak pisać o zespole, który się widziało przed paroma godzinami. Zespole, którego wszystkie piosenki wprost wykrzyczałem i wyskakałem, ale może o tym później  w relacji juwenaliowej; )
Z Muchami jestem już w jakieś dwa lata, praktycznie bez żadnych przerw, więc w zasadzie można uznać Ich za mój prywatny nr 1 wśród polskich zespołów.



Seven

Ze statystycznego punktu widzenia to piąty film z kategorii filmowej (w tym drugi pod rząd z Bradem Pittem w roli głównej) z czego dwa to były thrillery, dwa dramaty i jeden Pulp Fiction, którego ulokowanie w jednej jakiejkolwiek kategorii byłoby grzechem. Średnio mi wychodzi przewidywanie przyszłości, ale jestem praktycznie pewien, że w tej kategorii wśród kolejnych wyróżnionych produkcji również będą dominowały filmy z powyżej wymienionych gatunków.



Fight Club

Kiedy pierwszy raz obejrzałem ten film – w TV, dość przypadkowo i w dodatku nie cały – i kiedy napisy końcowe zaczęły rozmywać się na ekranie ja ciągle siedziałem ‘zamurowany’ w fotelu zastanawiając się nad całym sensem przed chwilą zobaczonej historii… Szczerze mówiąc obejrzałem jeszcze kilka razy i za każdym następnym razem robię to samo i tak naprawdę mimo, że przeczytałem wiele na ten temat i sam wyciągnąłem wiele wniosków – dalej zastanawiam się czy odkryłem wszystkie smaczki fabuły.



Muse w Krakowie?!!!

Tak dobrze myślicie, te wykrzykniki to pełen entuzjazmu okrzyk radości. Bo nie ma sensu niczego ukrywać skoro wystarczy spojrzeć na mój profil na last.fm i wszystko staje się jasne. Numer 3 na mojej liście wszech czasów, a biorąc pod uwagę fakt, że numeru drugiego już nie usłyszę, a pierwszego raczej w tym roku już nie będzie to zakładam, że to będzie dla mnie najważniejsze wydarzenie muzyczne roku.



Trainspotting

”Wybrać życie. Wybrać pracę. Wybrać karierę. Wybrać rodzinę. Wybrać zajebisty wielki telewizor… pralkę, samochód, kompakt i elektryczny otwieracz do puszek. Wybrać zdrowie, niski cholesterol, opiekę dentystyczną. Wybrać stały kredyt hipoteczny. Wybrać kawalerkę. Wybrać przyjaciół. Wybrać dres i pasującą torbę. Wybrać trzy częściowy garnitur. Wybierz majsterkowanie i zastanawiaj się w sobotni ranek kim ty do cholery jesteś. Wybierz siedzenie na kanapie przed telewizorem i oglądanie głupich programów, wpychanie pierdolonego tłustego żarcia do gęby (…) Ale dlaczego miałbym chcieć to robić? Nie wybieram aby wybrać życie, wybieram coś innego”.



Muse – ”The Resistance”

Musiało do tego w końcu dojść, choć bardzo nie chciałem. Nawet nie wiecie jakie mam teraz rozdarte serce i jak bardzo nie lubię krytykować zespołów, które bardzo lubię. Ale ja już po ‘’Black Hole’ wiedziałem, że prędzej czy później dojdzie prawie do rękoczynów, że będę zmuszony napisać całą prawdę o Bellamym i właśnie to się dzieje teraz.



selection.

Miałem nie robić przerw na blogu, a wyszło jak zwykle. Nie wiem czy ktoś tu jeszcze przychodzi, ale nie jest to najważniejsze. Nie wiem jakie słowo najbardziej dobrać do aktualnej sytuacji w królestwie. To byłoby coś koło ‘żałoby’, ale w sumie nikt nie umarł(a przynajmniej nikt mi bliżej znany) więc do końca to słowo nie pasuje, ale sporo wyjaśnia. Więcej nie mam ochoty na jakiekolwiek użalania się, a ten kto ma wiedzieć co się dzieje, to zapewne wie. Było w międzyczasie parę bardziej lub mniej fajnych przygód, ale nie mam specjalnie sił, motywacji by o tym napisać, ostatnio nawet odrobiny zaangażowania  nie potrafię z siebie wykrzesać. Tyle w ramach jako takowego wstępu. W następnych wpisach napiszę trochę  o muzyce, a kiedy wrócę do typowego dla siebie pisania, do jakichś tam opowiadanek, nie wiem, ale będąc dobrej myśli pożegnam się sympatycznym cytatem:

Miłość to prywatna impreza, na którą nikt poza głównymi bohaterami nie dostaje zaproszenia.

Janet Fitch.



forward

Nadszedł czas zmian. Najpierw z ekipy ‘Donka’ wyleciało dwóch ministrów (w tym Miro od sportu i Grześko, dotychczas prawa ręka Don(k)a). Później doszło do zmian – w osławionym w czasach rządów ‘tych dwóch’ – CBA. Chcąc nie chcąc, nie pozostałem w tyle za idącymi trendami mody i dokonałem dość znaczących zmian w wyglądzie bloga. Co więcej za zmianami nie stoi żadna gruba afera(!). Tak na przekór  niesprzyjającym warunkom atmosferycznym (które dość mocno dały mi się we znaki) i nadchodzącymi coraz to dłuższymi zimnymi i ponurymi jesiennymi wieczorami, u mnie zagościła wiosna. Nowy, przystępny, epatujący pięknymi barwami kolorów i przejrzystością wygląd, mam nadzieję trafi w gusta wszystkich osób tęskniących za wiosenną aurą. Z prawej strony pojawi się również kilka innych interesujących nowości, choć bez większych szaleństw, niestety nie na wszystko pozwalają mi możliwości i umiejętności blogerskie. Dodałem również jedną stronę, ‘parę słów autora’, którą zamierzam systematycznie uzupełniać swoimi złotymi myślami, a dzięki którymi trochę dam się poznać publicznie (co mi się rzadko zdarza;p), a więc życzcie mi powodzenia : ).



D-Day.

D-Day, nienazwany dzień, w którym rozpoczyna się lub ma się rozpocząć dana operacja.



Requiem for a Dream.

”Hipnotyczna opowieść o tęsknocie za miłością, życiu w iluzji, kłamstwie i zjawisku uzależnienia…”